Św. Barbara żyła ba przełomie III i IV wieku. Tradycja podaje, że urodziła się w Nikomedii( dzisiejsza Turcja), w bogatej rodzinie pogańskiej. Była jedynaczką, na której narodziny rodzice bardzo czekali. Odznaczała się wielkimi zdolnościami i niespotykaną urodą.

Jaj ojciec, Dioskur, był gorliwym poganinem pragnącym uchronić córkę nie tylko przed zgubnym wpływem zepsutej młodzieży, ale także przed chrześcijaństwem. To był powód, dla którego zbudował wieżę, w której zamknął swoją córkę.

Do Barbary przychodzili najróżniejsi nauczyciele, aby przekazać jej swoją wiedzę. Był wśród nich chrześcijanin, który zapoznał dziewczynę ze swoja religią. Po tym uwierzeniu w Chrystusa, Barbara potajemnie przyjęła chrzest z rąk swego nauczyciela. Postanowiła zarazem, że do śmierci będzie żyć w czystości, dla Jezusa.

Niestety nie zdołała ukryć swej wiary. Dioskur dowiedział się i zaczął prześladować córkę. Przeklinał ją, złorzeczył, bił, a nawet groził śmiercią. Jednak nie przemogło to Barbary, która nie opuściła prawdziwej wiary. Ojciec nie mógł znieść swojej córki i jej nowej religii.

Wydał ją Rzymianom jako chrześcijankę. Barbara nie chciała porzucić swojej wiary, co spowodowało, że torturowana ją, a w końcu skazano na śmierć. Umarła jako męczennica z rąk własnego ojca. Zabił ją w 306 roku, w czasach prześladowań za rządów cesarza rzymskiego Maksymiana Dazy.

Święta Barbara jest czczona jako święta dziewica i męczennica.. Jest patronką: górników, umierających, budowniczych, a także obok św. Floriana strażaków.

W tradycji katolickiej przedstawia się ją jako księżniczkę zamkniętą w wieży. Jej atrybutami są: palma męczeństwa, kielich, czasami wieża, strusie lub pawie jajo, lub dwa miecze, monstrancja i lew u stóp.

W prawosławiu przedstawia się ją ubraną w czerwone, bogato zdobione szaty. W ręce trzyma krzyż. Na głowie ma koronę, albo wianek, nałożoną na ciemne, długie, kręcone włosy, które spadają na ramiona. Niekiedy w ręce trzyma zwój z napisem: „Wszechmocny Panie, Jezusie Chrystusie, daj każdemu chrześcijaninowi, czczącemu dzień mego męczeństwa, aby do jego domu nie zawitała żadna choroba lub inne nieszczęście.”

 

Hymn do św. Barbary

 

Barbaro Święta, Perło Jezusowa,

ścieżkę do nieba wskazać nam gotowa.

Wierna przy śmierci Patronko smutnemu,

konającemu.

 

Spraw by mój Jezus był zbawieniem moim,

w życiu i zgonie, tak, jako był Twoim.

Niechaj mnie w Niebie przy Twojej pomocy,

z Tobą zjednoczy.

 

Twój i mój Jezus w Świętym Sakramencie,

niech mnie nakarmi w ostatnim momencie.

Ostatnie słowo „Jezus” niechaj skruszy,

wroga mej duszy.

 

W Ranach najsłodszych, w Męce Jego drogiej,

uchroń mnie Panno od szatańskiej trwogi.

Abym umierał pewny Twej obrony,

nieustraszony.

 

Komuż bezpieczniej duszę swą polecę,

Jak Tobie? A Ty Jezusowi w ręce.

Oddaj ją świętą, drogo zapłaconą,

Krwią odkupioną.